W skrócie
Dla firmy B2B prowadzącej kampanie w Meta i Google Ads zbudowałem własny panel marketingowy na WordPressie. Zbiera dane z sześciu źródeł do własnej bazy, sam wskazuje, na co zwrócić uwagę, co poniedziałek przygotowuje analizę tygodnia i codziennie sprawdza ustawienia konta reklamowego. Grafiki poniżej pokazują panel na danych przykładowych, bez danych klienta.
Punkt wyjścia
Firma wydawała na reklamy w dwóch systemach, miała stronę, Search Console, kanał na YouTube i nagrania sesji w Clarity. Każde z tych narzędzi pokazywało swój kawałek prawdy, każde liczyło inaczej, a omówienie kampanii z zespołem oznaczało skakanie po pięciu zakładkach i kłótnię o to, która liczba jest prawdziwa.
Gotowe rozwiązania nie pasowały. Looker Studio w ramce jest wolne, nie pamięta kontekstu i nie mówi, co z liczb wynika. Gotowe wtyczki pokazują wykresy, ale nie wnioski. Potrzebny był panel, który zbiera dane w jednym miejscu, tłumaczy je na decyzje i nie ukrywa niewygodnych wyników.
Co zrobiłem

Własny ETL zamiast podglądu na żywo. Dwa razy na dobę panel pobiera dane z API do własnych tabel w bazie. Dzięki temu działa szybko, ma historię, której źródła potrafią nie trzymać, i pozwala zestawiać rzeczy, których żadne narzędzie nie zestawi samo: wydatki z dwóch systemów reklamowych, leady z formularza na stronie i z formularzy wewnątrz Meta, pozycje w Google i zachowanie ludzi na stronie.
Wnioski zamiast samych wykresów. Sekcja „Na co zwrócić uwagę” liczy się z danych okresu i oznacza sprawy jako wymagające reakcji, do sprawdzenia albo szanse. Przy małej liczbie danych panel celowo powstrzymuje się od wniosków, zamiast wyciągać je z trzech kliknięć.

Audyt konta Google Ads codziennie. Panel sprawdza nie tylko wyniki, ale też ustawienia: strategię stawek, sieci, w których wyświetla się kampania, listy wykluczeń i akcje konwersji. Właśnie ten moduł znalazł w praktyce kampanię w wyszukiwarce, która po cichu wydawała większość kliknięć w sieci reklamowej na telefonach, oraz akcje konwersji, które nie powinny liczyć się jako lead. Bez audytu oba problemy wyglądały jak „reklamy nie działają”.

SEO pod decyzje. Zakładka SEO pokazuje frazy na pozycjach 11–15, czyli najtańszy wzrost ruchu, frazy widoczne bez kliknięć i rozkład pozycji. Dane z ostatnich dwóch dni są pomijane, bo Search Console je jeszcze uzupełnia.

Analiza tygodnia i alerty. W każdy poniedziałek o 8:00 panel przygotowuje analizę poprzedniego tygodnia: jedno zdanie podsumowania, sprawy do reakcji, szanse i liczby. Sprawy krytyczne trafiają mailem od razu do osób, których dotyczą, a między analizami alerty pilnują, żeby nic nie czekało tydzień.
Kontekst zespołu. Notatki (zmiana, obserwacja, decyzja, problem) pojawiają się jako znaczniki na wykresach. Po miesiącu wiadomo, dlaczego w danym dniu wykres skoczył, zamiast zgadywać.
Uczciwe liczby, także te niewygodne
Najważniejsza zasada tego panelu: nic nie koloryzujemy. Gdy zmienia się sposób pomiaru, panel nie pokazuje mylącego procentu wzrostu, tylko informuje, że okresy są nieporównywalne. Gdy dane z ostatniej doby są jeszcze przeliczane przez Google, pasek świeżości mówi to wprost. Przy budowie znalazłem i naprawiłem też błąd, przez który GA4 przy pierwszym pobraniu raportuje część sesji jako nieprzypisane, a po dwóch dniach je poprawia. Bez sprzątania po zapisie panel pokazywał przez kilka dni dwa razy więcej sesji, niż było naprawdę.
Kluczowe funkcje
- GA4, Search Console, Google Ads (natywne API), Meta Ads, YouTube Analytics i Microsoft Clarity w jednym miejscu.
- Automatyczne wnioski, analiza tygodniowa i alerty mailowe do konkretnych osób.
- Codzienny audyt ustawień konta Google Ads.
- Porównania okresów z ostrzeżeniem, gdy zmienił się pomiar.
- Notatki zespołu z komentarzami i statusami, widoczne na osi czasu.
- Raport do druku i eksport CSV gotowy do otwarcia w polskim Excelu.
- Logowanie z 2FA, poświadczenia do API szyfrowane w bazie.
Stack techniczny
WordPress jako szkielet aplikacji, własna wtyczka z warstwą ETL i własnymi tabelami, własny motyw panelu, cron systemowy na serwerze, integracje przez oficjalne API Google, Meta i Microsoft. Model danych przygotowany od początku pod kolejnych klientów: każdy dostaje osobną instalację, a konfiguracja (nazwa, kolory, daty startu danych) siedzi w ustawieniach, nie w kodzie.
Co z tego wynika dla Twojego projektu
Jeśli wydajesz na reklamy kilka tysięcy złotych miesięcznie, a omówienie wyników wymaga otwierania pięciu narzędzi, panel zwraca się szybko. Nie dlatego, że ma ładne wykresy, tylko dlatego, że co tydzień mówi, gdzie budżet nie pracuje.
Szczegóły oferty znajdziesz na stronie panelu analitycznego. Jeśli prowadzisz agencję i chcesz oferować to swoim klientom pod własną marką, zajrzyj na stronę dla agencji.
Brief strony WordPress 2026
Wpisz adres email, dostaniesz link do pobrania na skrzynkę. Bez zapisu do newslettera, bez spamu.