Szybka odpowiedź
Dedykowana strona dla biura rachunkowego kosztuje w 2026 roku od 10 000 do 18 000 zł netto przy trzech do siedmiu podstronach, a od 16 000 do 24 000 zł, jeśli doliczyć pełne SEO lokalne. Prosta wizytówka jednostronicowa zamyka się w przedziale od 6 000 do 10 000 zł. Strona z szablonu postawiona na page builderze kosztuje 2 000 do 4 000 zł i dla biura z jednym oddziałem bywa wystarczająca, pod warunkiem że nikt nie liczy na to, że przyprowadzi klientów z wyszukiwarki.
Dlaczego dla tej branży rozstrzyga nie wygląd, tylko zaufanie
Biuro rachunkowe sprzedaje coś, czego klient nie potrafi ocenić przed zakupem. Nie wie, czy księgowa jest dobra. Dowie się tego po roku, przy pierwszej kontroli albo przy pierwszym terminie, który ktoś przegapi. Dlatego decyzja o wyborze biura zapada na podstawie sygnałów pośrednich, a strona internetowa jest zwykle pierwszym z nich.
To zmienia priorytety w projekcie. W sklepie liczy się ścieżka zakupowa. W restauracji zdjęcia. W biurze rachunkowym liczy się to, czy po dwóch minutach czytania przedsiębiorca myśli „ci ludzie wiedzą, co robią, i nie znikną za pół roku”.
Na tę jedną rzecz pracuje kilka elementów, które trzeba zaprojektować świadomie, a nie dorzucić na końcu.
Sprawdź to na swojej stronie
Kalkulator policzy widełki dla Twojego zakresu po ośmiu parametrach. Bez podawania adresu e-mail.
Co realnie wchodzi w cenę
Rozbicie usług na osobne podstrony. Biuro rachunkowe rzadko sprzedaje „księgowość”. Sprzedaje pełną księgowość, ryczałt, kadry i płace, obsługę spółek, rozliczenia zagraniczne, czasem doradztwo albo controlling. Każda z tych rzeczy to inne pytanie w Google i inny klient. Wrzucone na jedną podstronę „Usługi” nie rankują na nic i nie odpowiadają na nic.
Uwiarygodnienie. Certyfikat księgowy, wpis na listę doradców podatkowych, polisa OC, staż, liczba obsługiwanych podmiotów. To są rzeczy, które biuro zwykle ma, a rzadko pokazuje. Wyciągnięcie ich na wierzch nie kosztuje nic poza decyzją, a robi więcej niż ładniejsze zdjęcie w nagłówku.
Formularz kontaktowy zaprojektowany pod tę branżę. Standardowy formularz z polami imię, e-mail, wiadomość generuje zapytania, na które i tak trzeba odpisać pytaniem. Formularz, który pyta o formę działalności, liczbę faktur miesięcznie i czy są pracownicy, pozwala odpowiedzieć od razu konkretną ceną. To jest różnica między trzema mailami a jednym.
Warstwa RODO zrobiona porządnie. Biuro rachunkowe przetwarza dane finansowe i kadrowe swoich klientów, więc jest pod obserwacją bardziej niż przeciętna firma. Klauzula przy formularzu, polityka prywatności napisana pod faktyczne procesy, poprawnie wdrożona zgoda na pliki cookie. To nie jest ozdobnik, tylko element, który potencjalny klient czyta uważniej niż w innych branżach.
SEO lokalne. Większość biur obsługuje klientów z jednego miasta albo powiatu. Fraza „biuro rachunkowe” w skali kraju jest nie do wygrania i nie ma sensu, bo klient z Rzeszowa nie jest Twoim klientem. Sens ma „biuro rachunkowe [miasto]”, „księgowość dla spółki z o.o. [miasto]”, „rozliczenie ryczałtu [miasto]”. To jest ta pozycja, która podnosi projekt z przedziału do 18 tysięcy do przedziału do 24 tysięcy, i jedyna, która realnie przynosi zapytania.
Skąd biuro rachunkowe bierze klientów i co z tego wynika
Z polecenia, z wyszukiwarki i z tego, że ktoś zmienia biuro, bo jest niezadowolony z poprzedniego. Trzeci kanał jest najciekawszy, bo taki klient szuka aktywnie i porównuje.
Człowiek, który odchodzi od poprzedniej księgowej, wchodzi na trzy albo cztery strony i wybiera tę, która wygląda na najbardziej ogarniętą. Nie czyta wszystkiego. Skanuje. Jeśli w piętnaście sekund nie znajdzie odpowiedzi na pytanie „czy oni obsługują taką firmę jak moja”, zamyka kartę.
Stąd jedna konkretna rekomendacja, która nic nie kosztuje: na stronie głównej ma być jasno napisane, jakie podmioty biuro obsługuje. Jednoosobowe działalności, spółki z o.o., fundacje, firmy z pracownikami, firmy handlujące z zagranicą. Zwykłe wyliczenie. Zdumiewająco mało biur to robi.
Jak to wyglądało w praktyce
Przebudowywałem stronę biura księgowego i kancelarii radców finansowych z Łodzi. Punkt wyjścia był typowy dla tej branży: strona na page builderze, wszystkie usługi wrzucone razem, a flagowy produkt firmy schowany gdzieś w środku listy.
Firma miała autorską usługę controllingową, czyli dokładnie to, co odróżnia ją od księgowości zza rogu. Na starej stronie była wymieniona jednym zdaniem obok wystawiania faktur. Nowa architektura postawiła ją na pierwszym planie, z osobną ścieżką dla klienta, który szuka czegoś więcej niż samego rozliczenia.
Techniczna część to zejście z page buildera na dedykowany motyw z projektu w Figmie, plus przygotowanie fundamentu pod sklep, który miał dojść później. Opis tej realizacji jest tutaj.
Co podbija cenę, a co nie
Podbija: liczba usług rozpisanych osobno, wielojęzyczność przy obsłudze klientów zagranicznych, integracja z systemem do wymiany dokumentów, panel klienta, treści pisane od zera zamiast przeniesionych ze starej strony, pełne SEO lokalne z danymi strukturalnymi.
Nie podbija tak, jak się ludziom wydaje: liczba podstron sama w sobie, animacje, zdjęcia z banku zdjęć. Dziesięć podstron zbudowanych z tych samych klocków to niewiele więcej pracy niż pięć. Animacje przy dobrze zaprojektowanym motywie są kwestią godzin, a nie tygodni.
Obniża realnie: gotowe treści od klienta, gotowy projekt graficzny, zdjęcia własne zamiast sesji, rezygnacja z wielojęzyczności, jeśli nie ma zagranicznych klientów.
Kiedy tańsza strona wychodzi drożej
Strona za 3 000 zł na gotowym szablonie nie jest złym wyborem sama w sobie. Jest złym wyborem wtedy, gdy ma zarabiać.
Rachunek wygląda tak. Biuro rachunkowe przy stałym kliencie zarabia od kilkuset do kilku tysięcy złotych rocznie, a klient zostaje średnio kilka lat. Jeden pozyskany klient jest więc wart od kilku do kilkunastu tysięcy złotych w całym okresie współpracy. Strona, która przyprowadza dwóch klientów rocznie, zwraca się w pierwszym roku niezależnie od tego, czy kosztowała 3 czy 18 tysięcy.
Różnica jest w tym, czy w ogóle przyprowadza. Szablon bez SEO lokalnego, bez rozbicia usług i bez sensownego formularza zwykle nie przyprowadza nikogo, więc jego koszt to czysty wydatek. Droższa strona, która przynosi dwa zapytania miesięcznie, jest inwestycją z policzalnym zwrotem.
Prosty test przed decyzją: policz, ile wart jest dla Ciebie jeden nowy klient przez trzy lata, i porównaj to z ceną strony. Jeśli strona kosztuje mniej niż dwóch klientów, rozmawiamy o inwestycji. Jeśli więcej niż dziesięciu, warto zejść z zakresu.
Brief strony WordPress 2026
Wpisz adres email, dostaniesz link do pobrania na skrzynkę. Bez zapisu do newslettera, bez spamu.
Najczęstsze pytania
Czy biuro rachunkowe potrzebuje w ogóle strony, skoro klienci przychodzą z polecenia?
Polecenie nie kończy się na poleceniu. Człowiek, któremu znajomy poleci Twoje biuro, i tak wpisze nazwę w wyszukiwarkę, zanim zadzwoni. Strona nie musi wtedy przekonywać od zera, ale musi potwierdzić, że polecenie było trafne. Brak strony albo strona z 2014 roku działa w drugą stronę.
Ile trwa zrobienie takiej strony?
Przy trzech do siedmiu podstronach realnie od trzech do pięciu tygodni, licząc od zatwierdzenia projektu graficznego. Najdłużej trwa zwykle nie programowanie, tylko czekanie na treści i zdjęcia od klienta. Biura, które mają materiały przygotowane wcześniej, skracają ten czas o połowę.
Czy wystarczy wizytówka w Google zamiast strony?
Wizytówka jest konieczna i darmowa, więc powinna być zawsze. Nie zastąpi strony z dwóch powodów. Po pierwsze nie pozwala rozpisać usług osobno, a to tam rankuje większość zapytań o konkretne rozliczenia. Po drugie nie buduje wiarygodności w tym samym stopniu, bo każdy widzi, że to formularz uzupełniony w Google, a nie coś, w co firma zainwestowała.
Co z page builderami, skoro są tańsze?
Page builder dokłada do każdej podstrony kilkaset kilobajtów kodu, których nie da się usunąć, i to widać w czasie ładowania na telefonie. Przy stronie wizytówkowej można to przeżyć. Przy stronie, która ma rankować lokalnie, szybkość jest jednym z czynników rankingowych, więc oszczędność na etapie budowy wraca jako gorsza pozycja. Do tego dochodzi opłata roczna za licencję i ryzyko, że aktualizacja wtyczki rozjedzie układ strony.
Czy da się to rozłożyć na etapy?
Tak i przy ograniczonym budżecie to zwykle najrozsądniejsze podejście. Pierwszy etap to strona główna, jedna zbiorcza podstrona usług i kontakt, czyli minimum, które da się puścić w świat. Drugi etap to rozbicie usług na osobne podstrony i SEO lokalne, już po tym, jak wiadomo, które usługi sprzedają się najlepiej. Warunek jest jeden: fundament musi być od razu zbudowany tak, żeby dało się go rozbudować, bo inaczej drugi etap oznacza pisanie wszystkiego od nowa.
Podsumowanie
Dla biura rachunkowego realny przedział to od 10 000 do 18 000 zł netto za stronę usługową, plus kilka tysięcy, jeśli ma rankować lokalnie. Największą różnicę w skuteczności robią trzy rzeczy, które nie są najdroższymi pozycjami w wycenie: rozbicie usług na osobne podstrony, wyciągnięcie na wierzch tego, co uwiarygadnia biuro, i formularz, który zbiera dane potrzebne do wyceny.
Zanim zamówisz nową stronę, warto sprawdzić, co obecna robi źle. Jeśli ładuje się wolno, nie ma podpiętej analityki albo jest niewidoczna w wynikach lokalnych, część problemu da się rozwiązać bez przebudowy.